śr, 23 kwietnia 2014

Bilans czy balans?

Zdrowie na golasa. Blog Aleksandry Kobielak

Jest już kilka dni po świętach, a ja wciąż czuję się najedzona. Mam wrażenie, że chciałam najeść się na zapas jak typowe postkomunistyczne dziecko. Co prawda dzieckiem już się od dawna nie czuje, ale wciąż popełniam te same błędy. Tłumacze je i pocieszam się tym, że wszyscy w około są w podobnej sytuacji. Stwierdzam więc, że nie jesteśmy dobrym przykładem dla młodszych pokoleń.

Z racji tego, że promuję zdrowy styl życia, daję sobie oficjalną naganę za to obżarstwo i proszę nas wszystkich aby nie popełniać tego samego błędu i nie najadać się na zapas.

Szukając balansu w tym zaburzeniu, zdecydowanie po świętach ograniczyłam ilości spożywanego jedzenia. Moja dobra rada – tu nie ma cudów, trzeba zrobić bilans i spędzić tydzień bez wymówek. Po wielkim obżarstwie aby uzyskać równowagę, na kolejny tydzień ograniczam tłuszcze zwierzęce oraz roślinne. Reszta produktów zostaje bez zmian. Rezygnuje z cukrów prostych czyli słodyczy (z całym szacunkiem do wypieków mojej mamy) oraz codziennie znajduje czas na krótki trening. Dla każdego to zawsze powinna być forma ruchu, która sprawia przyjemność, chociażby spacer.

 

zurek13.1

Aleksandra Kobielak

...przelotne myśli...

Komentarze   

0 # Imogen 2018-05-05 04:25
Hi, i think that i saw you visited my web site thus i came to “return the favor”.I am trying to find things to enhance my website!I suppose its ok to use a
few of your ideas!!

Feel free to surf to my site; chocolate: www.myliftkits.com
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Abe 2018-05-03 09:10
Hello to all, how is all, I think every one is getting more from this site, and your views are fastidious for new people.


my webpage - choc: www.tallerheels.com
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Fanny 2017-09-30 20:05
There What is a heel lift?: francenemihal.jimdo.com definately a great deal to learn about this topic.
I like all of the points you've made.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Włodek S. 2014-04-30 22:25
Pani Aleksandro.
Cieszy mnie, gdy ktoś potrafi być tak bardzo samokrytyczny względem siebie. Poczytałem trochę o zwyczajach żywieniowych Holendrów i doszedłem do wniosku, że w wielu kwestiach żywieniowych warto ich naśladować. Moja codzienna dieta jest bardziej niż skromna. Na pierwsze śniadanie kubek gorącego mleka i kromka razowego chleba z pietruszką lub cienkim szczypiorkiem, lekko osolona.Na obiad jedno jajko na twardo z dużą ilością chrzanu,szczypi orku i surowej cebuli i jednym ząbkiem czosnku.Na kolację o godzinie 18:00 kubek gorącego mleka i...wystarczy! Pomiędzy tymi "posiłkami" mocna herbata i co drugi dzień, mocna kawa naturalna, mielona w ręcznym młynku. Proszę mi wierzyć. Czuję się wyśmienicie i nie brakuje mi sił, a przecież pracuję fizycznie! Uwielbiam słodycze i mogę spożywać je dowolnie, oczywiście w rozsądnych ilościach. :-) Pozdrawiam wszystkich "obżartuchów", którzy próbują najeść się "na zapas". :-) Z poważaniem,
Włodzimierz S.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież